sobota, 2 listopada 2013

Fantastyka

Aloha :)

Ten blog powoli staje się moim osobistym miesięcznikiem, aczkolwiek chyba się to zmieni, gdyż mam kilka pomysłów na posty.

Dziś drugi wpis o książkach.
Głównie będą to sagi.
Skończyliśmy na szczęśliwej siódemce, zaczynamy od . . .


8. "Opowieści z Narnii" - C. S. Lewis

Wszystkim znane i (tak sądzę) lubiane. Dość intrygujący zbiór, gdyż opisywana historia nie jest wydawana chronologicznie, tak jak powinna. Na przekór temu, przeczytałam "Opowieści..." w kompletnie innej kolejności; od stworzenia Narnii po sam kres historii. I wyszło mi to na dobre, nie pogubiłam się :) Gdybym miała wybierać, która część mnie urzekła - stawiam na "Siostrzeńca czarodzieja"

9. "Pamiętniki wampirów" - L. J. Smith

 Tak, wampiry. Dawno mam ten etap za sobą, ale warto o nim wspomnieć. I o dziwo muszę powiedzieć, że ta wampirza saga nie przypadła mi do gustu. Lubię pamiętnikarską narrację, ale akurat styl tego autora nie przypadł mi do gustu i odłożyłam "Pamiętniki..." już po pierwszym tomie. Słaba jestem jak widać, ale nie miałam siły przebrnąć przez resztę. Zatem - jestem na nie, ale jeśli ktoś chce, to niech czyta i się delektuje, proszę bardzo :]

10. "Felix, Net i Nika" - Rafał Kosik

=> zdjęcie przedstawia moją ulubioną część
Dowiedziałam się o tej serii z jakiejś gazety. Dobre - i polskie. Zakochałam się w tej polskiej "potterowskiej" trójce. Nie posiadają niezwykłych mocy, lecz przeżywają niezwykłe historie. Tak bardzo urzekła mnie ta historia, że zaczęłam pisać fanfiction. Przyznaję się bez bicia - jeszcze jej nie skończyłam, ale to jest mój challenge na kolejne wakacje. Jak również obejrzenie filmu

11. "Zmierzch" - Stephenie Meyer

 Czasy gimnazjum. Wręcz opętanie. Miało się bzika na punkcie Cullenów. Przeczytałam tą sagę chyba z 2 razy. Nie sięgnę po nią nigdy więcej - znam ją na pamięć. Podobnie jest z filmem. Oglądając, bezbłędnie cytuję dialogi, wiem jaka za chwilkę będzie scena, co zrobi dana postać. Wtedy chichoczę. Zabawne to jest. Kiedyś nie potrafiłabym ominąć seansu "Zaćmienia" w TV, a teraz jestem w stanie przełączyć na inny kanał. Pomijając fakt, że prawie w ogóle nie oglądam telewizji :) Jednakże - nigdy więcej - gdyż jest milion innych, ciekawszych powieści. Mimo to = polecam. Dość ładnie napisane, ciekawe cytaty z innych dzieł, rozmaitość zdarzeń, no i główny motyw - zimne twarze.

12. "Harry Potter" - J. K. Rowling
Mówcie co chcecie. Będę bronić Pottera do końca swoich dni. Z nim się wychowałam. Najbardziej magiczne dzieciństwo. Motyw czarów - by przemycić prawdę o człowieku, świecie, istnieniu zła oraz dobra. Oczywistą oczywistością jest fakt, że filmy też sobie ukochałam, a co. POLECAM <3

13. "Król Edyp" - Sofokles

Owszem. Szkolnie. Jednak musiałam o nim wspomnieć, bo uwielbiam tragedie antyczne. W ogóle uwielbiam antyk, zatem często będę wspominać o klasyce. Może i nie ma tu fantastyki - ale czy wina niezawiniona oraz fatum nie zaliczają się do sfery nierzeczywistej?

14. "Mistrz i Małgorzata" - Michaił Bułhakow

Znowu szkolnie. Po przeczytaniu pierwszego zdania - już byłam wniebowzięta. Po pierwszym rozdziale - urzekł mnie styl. Po pierwszej części - pochłonęłam w mgnieniu oka kolejną. Lubuję powieści w powieści (pierwszy wpis - "Tony i Susan").

15. "Zawsze przy mnie stój" - Carolyn Jess-Cooke

Historia o Aniołach Stróżach. Przy okazji piękne cytaty dotyczące egzystencji człowieka, śmierci, a także sfery duchowej. Momentami smutna i przytłaczająca, a innymi czasy niezwykle ciepła i radosna. Cóż więcej dodać... Trzeba ją przeczytać :3

16. "Życie przed życiem" - Ken McClure

Thriller medyczny. Ciekawe zjawisko. Konflikt między wiarą a nauką. Trochę akcji. Trochę miłości. Dużo medycyny. Ja tam lubię takie :)




Na koniec coś do posłuchania



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz