Cześć i czołem!
Dawno mnie tu nie było...
Szkoła, teatr, prawo jazdy, wokal, sen...
Z tym ostatnim jest ostatnio o wiele gorzej, ale może poskutkuje pozytywnie tym, iż będę zamieszczać tu posty i się nie obijać!
Przechodząc do konkretów... Dziś konkretnie FILMOWO
1. Bo od kiedy w kinach zagościły najnowsze "Igrzyska śmierci" (dziś wybieram się do kina z mamunią) to maniaczę dzięki mojemu Spotify z soundtrackiem z tegoż filmu. Matulu kochana!
Co za fascynujące, hipnotyczne, czarujące nuty!
Co za fascynujące, hipnotyczne, czarujące nuty!
Kocham każdą z nich jak rodzicielka wielbi swe dzieci. Serio mówię. Moja mama krzywi się, kiedy zagląda w ekran komputera. Znowu... Tak! Repite por favor!
próbeczki moich perełek * . *
(podoba mi się to promo photo :3)
P.S. Właśnie wróciłam z kina.* . * Jennifer gra tu zdecydowanie pierwsze skrzypce.
Zawiodłam się jedynie na muzyce - tylko jeden utwór z powyżej wspomnianego soundtracku został umieszczony; podczas końcowych napisów (może 2 utwory, bo już tuptałam do auta).
P.S. Właśnie wróciłam z kina.* . * Jennifer gra tu zdecydowanie pierwsze skrzypce.
Zawiodłam się jedynie na muzyce - tylko jeden utwór z powyżej wspomnianego soundtracku został umieszczony; podczas końcowych napisów (może 2 utwory, bo już tuptałam do auta).
2. Teraz moje Top 10 z reżyserami w roli głównej
Sofia Coppola – jej filmy
przepełnione są realizmem, symbolizmem oraz prostotą ukazaną w
niekonwencjonalny sposób. Plus za film „Między słowami”.
Woody Allen – notka z filmwebu
najlepiej określi mójwybór -> jednen z najoryginalniejszych
artystów współczesnego kina. Tworzy filmy, które bez wątpienia można
określić mianem autorskich. Plus za „O północy w Paryżu”.
Quentin Tarantino – świr, urodzony artysta, geniusz.
Upodobałam sobie „Bękarty Wojny” oraz „Django”.
Małgorzata Szumowska - zyskała moją sympatię nie tylko filmami : "W Imię..." oraz "33 sceny z życia", ale również wywiadem w "GazecieKtórejTytułuNiePamiętam" :) Super babka
Ryan Murphy/Brad Falchuk - twórcy AHS. Czyli panowie odpowiadają za wszystko; rezyseria, scenariusz, zdjęcia, montaż. Jednym słowem WOW. Nie będę ukrywać mojej fascynacji tego typu serialem. I choć to tylko psychodeliczny serial o nietuzinkowej formie, to zdecydowanie ten duet zasługuje na dłuższą chwilę uwagi. *nie wspominając już o tym, że to także panowie od "Glee" :)
Francis Lawrence - "Woda dla słoni", "Igrzyska śmierci", "Constantine", "Jestem legendą", "Touch" (serial) - po prostu złote ręce
Jan Komasa - młody, znany z "Sali Samobójców". Mnie jeszcze przypadło do gustu "Powstanie warszawskie". Ja tam lubię tego chłopaka. Dopiero zaczyna, więc trzymam za niego kciuki!
Francis Ford Coppola - cenię go za „Ojca chrzestnego” oraz "Drakulę". Dominują u niego mroczne, owiane grozą oraz tajemnicą obrazy, które zapadają w pamięć.
Jonathan Demme – przemyślana reżyseria w każdym filmie; mój ulubiony obraz Demme’a to „Milczenie owiec” -> 5 Oscarów w najważniejszych kategoriach
3. Na koniec mój pierwszy film w obsadzie jednoosobowej dwudniowej










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz