Hello!
Efekty bezsenności są dość ciekawe - polecam ;3
Nawet prace z języka polskiego lepiej się pisze :p
Można powiedzieć, że staję się nocnym markiem, wampirem, który tylko wyczekuje nocy...
Można powiedzieć, że staję się nocnym markiem, wampirem, który tylko wyczekuje nocy...
Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy by nie zrobić jakiejś reklamy tegoż archiwum na fejsie :
- funpage czy coś -
Oto pierwszy wpis z serii "Poetic lines".
Jak sama nazwa wskazuje - będę umieszczać tu wiersze mojego autorstwa.
Dziś krótka historia jak to się zaczęło, 2 konkursowe-wygrane utwory i może coś-z-innej-beczki
:)
:)
Zaczęło się niepamiętamkiedy, okolice gimnazjum, kiedy to w porywach serca pisałam o tym, co mnie 'bolało'. Potem dowiedziałam się o konkursie twórczości własnej w MDKu. Why not?
Miałam dość silną grupę wsparcia i śmię rzec, że gdyby nie ona, to nie byłoby takiego folderu u mnie na komputerze jak "Words" - gdzie archiwizuję moje teksty. Wracając do historii...
Pisałam przy utworach Birdy, chcąc wykreować w wierszach podobny klimat.
Naskrobałam 4 wiersze. Byłam z siebie taka dumna!
Wypłynęłam na kompletnie nieznane mi wody i . . . Wygrałam!
Z kolejnym wierszem, za rok, także osiągnęłam sukces.
Pisanie stało się dla mnie rutyną, było wręcz na porządku dziennym!
Dzień bez skleconego wiersza? To dzień stracony! I tak się ciągnie...
Jakieś 3 lata - z przerwą 5 miesięczną na sztukę i nowe pomysły:3
(taka ja w wersji rysunkowej - dzięksy dla Missy Samej <3)
Nieprzypadkowo umieściłam tu ten rysunek. Mała reklama dla mojej zdolnej koleżanki, ale także małe zobrazowanie mojej wyobraźni; tajemnicza kraina, w której Bóg wie co za chwilę się ukaże.
Przejdźmy do sedna sprawy...
"Iluzja"
To nie jest nienawiść,
to tylko samotność.
Agresja to tylko obrona,
gdy tempo życia wzrasta z prędkością światła.
Egoizm?
To wyczerpanie serca.
Krzyk jest osłoną przed bezsilnością.
Wredota izoluje nas przed strachem.
A pewność siebie to jedna z wielu odsłon smutku.
To zrozumiałe.
Czarna maska zdobi nasze twarze,
aby uchronić nas od większego zła.
Lecz nikt o tym nie mówi.
Sami dokonujemy klasyfikacji.
Takich ludzi skreśla się przy pierwszym lepszy braku opanowania.
Stajemy się bezdusznymi bestiami w oczach innych, dziwakami.
Dlaczego?
Błędy za błędami.
Jedne wystarczy.
Potem posypie się reszta.
Lecz kiedy kroczymy z samym sobą
drogą ciszy i zadumy
- czarna maska znika.
I tylko jeśli Bóg zechce cudu
- ktoś nam pomoże.
Zapominamy, że jesteśmy tylko ludźmi,
istotami bezbronnymi,
dziełem Stwórcy
- nieidealnym.
***
“Trzeci wymiar”
Za dużo wspomnień, łez i niezagojonych ran,
A przy okazji tworzę nowe.
Skazana na śmierć i samotność,
Bo do środowiska niezbyt przystosowana.
Tworząc coraz to nowsze wcielenia.
Chcąc ukryć moje prawdziwe ja.
Odkrywam trzeci wymiar,
Gdzie nie ma tyle zła.
Wszystko jest prostsze, brak skomplikowanych kombinacji.
Nowe życie, które nabywa specyficznej gracji.
Niebywały spokój i harmonia.
Brak zbędnych myśli i uniesienia.
To dobrze? Źle?
Na pewno do grobu tak szybko mnie nie pośle.
Niczym zombie włóczę się po mieście.
Za mną odór niewieści; brak w nim treści.
Totalnie zglobalizowana
Wioska ludków,
Gdzie nie ma kochania.
Nie ma na to czasu.
Tyle do zmarnowania.
Właśnie powstał świat idealny.
Trzeci wymiar.
Wspólny ustrój: wszechosobowa monarchia.
Ta sama władza: umysł.
Ten sam cel: wieczna egzystencja.
***
Oto dwa konkursowe, nagrodzone wiersze.
Tyle o mnie :)
TERAZ muszę wspomnieć o moim 3-miesięcznym uzależnieniu, które brzmi
LORDE
agawspak o Lorde
ciao
Pisałam przy utworach Birdy, chcąc wykreować w wierszach podobny klimat.
Naskrobałam 4 wiersze. Byłam z siebie taka dumna!
Wypłynęłam na kompletnie nieznane mi wody i . . . Wygrałam!
Z kolejnym wierszem, za rok, także osiągnęłam sukces.
Pisanie stało się dla mnie rutyną, było wręcz na porządku dziennym!
Dzień bez skleconego wiersza? To dzień stracony! I tak się ciągnie...
Jakieś 3 lata - z przerwą 5 miesięczną na sztukę i nowe pomysły:3
(taka ja w wersji rysunkowej - dzięksy dla Missy Samej <3)
Nieprzypadkowo umieściłam tu ten rysunek. Mała reklama dla mojej zdolnej koleżanki, ale także małe zobrazowanie mojej wyobraźni; tajemnicza kraina, w której Bóg wie co za chwilę się ukaże.
Przejdźmy do sedna sprawy...
"Iluzja"
To nie jest nienawiść,
to tylko samotność.
Agresja to tylko obrona,
gdy tempo życia wzrasta z prędkością światła.
Egoizm?
To wyczerpanie serca.
Krzyk jest osłoną przed bezsilnością.
Wredota izoluje nas przed strachem.
A pewność siebie to jedna z wielu odsłon smutku.
To zrozumiałe.
Czarna maska zdobi nasze twarze,
aby uchronić nas od większego zła.
Lecz nikt o tym nie mówi.
Sami dokonujemy klasyfikacji.
Takich ludzi skreśla się przy pierwszym lepszy braku opanowania.
Stajemy się bezdusznymi bestiami w oczach innych, dziwakami.
Dlaczego?
Błędy za błędami.
Jedne wystarczy.
Potem posypie się reszta.
Lecz kiedy kroczymy z samym sobą
drogą ciszy i zadumy
- czarna maska znika.
I tylko jeśli Bóg zechce cudu
- ktoś nam pomoże.
Zapominamy, że jesteśmy tylko ludźmi,
istotami bezbronnymi,
dziełem Stwórcy
- nieidealnym.
***
“Trzeci wymiar”
Za dużo wspomnień, łez i niezagojonych ran,
A przy okazji tworzę nowe.
Skazana na śmierć i samotność,
Bo do środowiska niezbyt przystosowana.
Tworząc coraz to nowsze wcielenia.
Chcąc ukryć moje prawdziwe ja.
Odkrywam trzeci wymiar,
Gdzie nie ma tyle zła.
Wszystko jest prostsze, brak skomplikowanych kombinacji.
Nowe życie, które nabywa specyficznej gracji.
Niebywały spokój i harmonia.
Brak zbędnych myśli i uniesienia.
To dobrze? Źle?
Na pewno do grobu tak szybko mnie nie pośle.
Niczym zombie włóczę się po mieście.
Za mną odór niewieści; brak w nim treści.
Totalnie zglobalizowana
Wioska ludków,
Gdzie nie ma kochania.
Nie ma na to czasu.
Tyle do zmarnowania.
Właśnie powstał świat idealny.
Trzeci wymiar.
Wspólny ustrój: wszechosobowa monarchia.
Ta sama władza: umysł.
Ten sam cel: wieczna egzystencja.
***
Oto dwa konkursowe, nagrodzone wiersze.
Tyle o mnie :)
TERAZ muszę wspomnieć o moim 3-miesięcznym uzależnieniu, które brzmi
LORDE
agawspak o Lorde
ciao

Ty już bardzo dobrze wiesz, co sądzę o Twojej twórczości. Taką mam przynajmniej nadzieję, maluchu. DO mnie szczególnie przemówił pierwszy wiersz, może dlatego, że poniekąd odzwierciedla moje osobiste przekonania. Być może. Wskazuję Ci tylko na jeden błąd, który popełniłaś wcześniej, z pewnością z uwagi na to, że nie interesujesz się w żadnym stopniu Japonią. Powinno być napisane "Missy-sama" a nie "Missy samej", bo tutaj nie chodzi o bycie osamotnionym, a o przyrostek w języku japońskim, dodawanym do imion w zależności od wieku, pozycji i tak dalej. Na ten moment to tyle ode mnie :) niech nie przemija Ci nigdy pasja do tworzenia!
OdpowiedzUsuńruru :*
UsuńKurczę, nie jestem obyta w tej fascynującej kulturze i temu taki błąd - . -
Dziękuję! <3
nie wiedziałam, że masz bloga! obserwuję:)))))
OdpowiedzUsuńkiedyś wiersze płodziłam jeden za drugim, chyba chciałabym tak znowu... obudzić twórczego zwierza
OdpowiedzUsuń(ps: chciałam skrobnąć komenta pod tym drugim blogiem, ale nie mogę :( )